Jeśli szukacie sklepu zoologicznego w Poznaniu, w którym ktoś pomoże dobrać karmę zamiast tylko wskazać półkę — ten tekst jest dla Was. Wyjaśniamy, czym różni się karma naturalna od tej z marketu, jak czytać skład i gdzie kupicie takie produkty na miejscu.
Czym właściwie jest „naturalna karma”?
To określenie nie jest prawnie chronione, więc producenci używają go dowolnie. W praktyce chodzi o karmę, która ma wysoki i jasno opisany udział mięsa, nie zawiera sztucznych barwników ani wzmacniaczy smaku, a jej skład da się przeczytać bez słownika.
Trzy rzeczy, które warto sprawdzić na etykiecie
- Pierwsze miejsce na liście składników. Składniki podaje się w kolejności malejącej. Jeśli na pierwszym miejscu jest kukurydza albo „pochodne roślinne”, mięsa jest w tej karmie niewiele.
- Konkretne nazwy zamiast ogólników. „Mięso z kaczki 60%” mówi więcej niż „mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego”. To drugie sformułowanie jest legalne, ale nie informuje o niczym.
- Dodatki. Witaminy i minerały są potrzebne. Barwniki i aromaty są dla człowieka, nie dla psa — pies wybiera zapachem, nie kolorem chrupki.
Karma monobiałkowa — kiedy ma sens
Karmy monobiałkowe zawierają jedno źródło białka zwierzęcego. Są wygodne przy diecie eliminacyjnej, gdy szukacie składnika, który uczula, oraz u psów z wrażliwym układem pokarmowym. Przy podejrzeniu alergii warto prowadzić ją pod okiem lekarza weterynarii — samo zgadywanie potrafi trwać miesiącami.
W naszej ofercie takie formuły znajdziecie między innymi w karmach suchych dla psa i karmach mokrych dla psa, a dla kotów w karmie mokrej dla kota.
Rzadkie źródła białka — konina, dzik, jeleń, koza
Jeśli pies je kurczaka i wołowinę od szczenięcia, właśnie na te białka najczęściej rozwija nadwrażliwość. Mięso, którego wcześniej nie miał w diecie, bywa wtedy rozwiązaniem. To samo dotyczy przysmaków — w smaczkach dla psa znajdziecie kiełbaski i liofilizaty z koniny, jelenia, dzika czy kozy.
Sucha, mokra czy jedna i druga?
Karma sucha jest wygodna i tania w przeliczeniu na porcję. Mokra ma około 70–80% wody, więc lepiej nawadnia — co ma znaczenie zwłaszcza u kotów, które z natury piją mało. Połączenie obu bywa dobrym kompromisem; ważne, żeby łączna dzienna dawka odpowiadała zapotrzebowaniu zwierzęcia, a nie żeby dodać mokrą karmę do pełnej porcji suchej.
Gdzie kupić w Poznaniu
Prowadzimy sklep zoologiczny na Wildzie, przy ul. Różanej 21. Możecie przyjść, obejrzeć opakowanie, przeczytać skład na miejscu i zapytać o dobór karmy pod konkretny problem — alergię, wybiórczość, wrażliwy żołądek albo wiek psa.
Jesteśmy otwarci od poniedziałku do piątku w godzinach 12:00–19:00 i w sobotę od 10:00 do 17:00. Adres, mapę i dojazd znajdziecie tutaj.
Jeśli wolicie zamówić online — wysyłamy kurierem, do paczkomatu i do punktu odbioru, a przy zamówieniach od 199 zł dostawa jest bezpłatna. Warto zajrzeć do naszych bestsellerów, czyli produktów zamawianych najczęściej.
Cztery pytania, które warto sobie zadać przed zmianą karmy
- Czy problem dotyczy sierści, skóry, trawienia — czy po prostu pies nie chce jeść?
- Jakie białka pies dostawał do tej pory?
- Ile waży i czy utrzymuje wagę na obecnej dawce?
- Czy zmiana ma być stała, czy testowa? Nową karmę wprowadza się stopniowo, przez około 7–10 dni, mieszając ze starą.
Nie wiecie, od czego zacząć? Przyjdźcie z opakowaniem obecnej karmy — najszybciej doradzimy, patrząc na konkretny skład.